Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018
Obraz
26.01.2018
Plener w Paplinie

Znam go od "dzieciaka"...Pamiętam jak przyjechał do mnie na fotoszopę. 19 latek z nieśmiałą buzią i jeszcze bardziej wątłymi gestami. Cichy, nieco wycofany.. Już wtedy miał fajne oko.
Zapamiętałam go, ale nie zwróciłam wtedy na niego szczególnej uwagi. Ot kolejny klient plenerów. Nie pamiętam nawet czy robił mi wtedy jakieś zdjęcia, chyba nie.
Kilka lat potem wszystko się zmieniło..jak to w życiu. Wojtek powoli stawał się dojrzałym fotografem, zauważyłam , że szuka swojego stylu, zauważyłam też na kim nieco się wzoruje..
Fotograficznie sam na sam spotkaliśmy się już wcześniej, przed plenerem w Paplinie.
Wiedziałam, że Wojtek bardzo ceni Brunona, z którym owe plenery współtworzę, postanowiłam zatem mu "pomatkować" i wkręciłam go w towarzystwo.
Młody ciągle śmieje się, że mu matkuję, co doprowadza mnie do szału, bo uświadamia mi, że dzieli nas 10 lat. Jest moim najmłodszym fotografem.
Chyba się lubimy i "czujemy". I choć oboje m…
Obraz
27.01.2018
Plener w Paplinie.

Odkąd po latach przerwy od pozowania, wróciłam, działam raczej indywidualnie.
Stronie od plenerów i większych spędów fotograficznych. Kiedyś sama je organizowałam, dziś już chyba średnio mam na to siłę. Ale kto wie..
Jemu jednak nie mogłam odmówić, właściwie nawet nie musiał pytać, to było oczywiste.
Znamy się odkąd zaczęłam przygodę z foto-modelingiem. Kiedy mając 20 parę lat umówiłam się z nim na pierwsze spotkanie , a potem sesje, pomyślałam , że musi mieć niezle zryty beret.
Chaotyczny, głośny, emocjonalny i nieprzewidywalny..Ale zaraz, zaraz..byłam dokładnie taka sama. To był dobry znak.
Wracając rok temu, był pierwszy który przekonywał mnie , że nie zapomniałam, że to jak jazda na rowerze. Choć w moim przypadku to jak jazda po zajebiście wyboistym terenie..
Jego filmowe spojrzenie, sposób w jaki prowadzi modelkę na sesji, sprawiło, że w rankingu moich najlepszych fotografów zawsze jest na podium. Dotarliśmy się jak stare, dobre małżeństwo. Zaprzyjaź…
Obraz
14.02.2018
Czy Walentynki to dobry dzień na sesje w duecie z modelem?
Pewnie dobry jak każdy inny..Ale ten był wyjątkowo zabawny i kreatywny.
Na tablicy fb przewija się szereg wrzut i informacji. Na którejś z branżowych grup zobaczyłam wpis o "szpetnej gębie" i kilka amatorskich zdjęć faceta. Był duży, a owa facjata nie była wcale taka szpetna, jak to sam autor się przedstawiał.
Zawsze byłam kolekcjonerką..wiem, zabrzmi to strasznie, nawet nieco męsko, ale lubiłam wybierać sobie facetów, kumpli, od niedawna modeli..Lubie pracować z amatorami,  jeśli widzę w tym sens, potencjał. A potem uwielbiam wypuszczać w świat i obserwować rozwój..
Michał miał coś co sprawiło, że chciało mi się zainwestować czas..Mój i fotografa.
Wybór dość oczywisty, bo Sławek jest kimś kogo znam od lat, kto lubuje się we wszelakich duetowych historiach, a co za tym idzie, była to połowa sukcesu na dobre foty i komfort pracy.
Tak, potrzebowałam go..Nie jestem silna w duetach i chyba nigdy nie będę. Moja…